Prezydium OZ PZD we Wrocławiu                                             Wrocław, dnia 11 lutego 2013 r.
Ul. Starogroblowa 4
54-241 Wrocław
 
 
 
                                                         Pan
                                                         Adam Michnik
                                                         Redaktor Naczelny
                                                         „Gazety Wyborczej”
                                                         Warszawa
 
  
            Po zapoznaniu się z wywiadem z posłem PO Stanisławem Huskowskim,  zatytułowanym „Działki w ręce działkowców. Spór o projekt ustawy o ogrodach”, który to ukazał się we wrocławskim wydaniu „Gazety Wyborczej” w dniu 4 lutego br. nie sposób pozostać obojętnym. Wywiad ten odsłania i gloryfikuje założenia przedstawione de facto przez Platformę Obywatelską jako spełniające wymogi wskazane w Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 lipca 2012 r. oraz jako zapewniające i służące ochronie działkowców. Czy tak faktycznie jest?
            Pan Poseł Stanisław Huskowski demonizuje monopol jaki rzekomo ma PZD na prowadzenie ogrodów działkowych w Polsce, jako główny argument podając niezwykłe przywileje w postaci zwolnień podatkowych od ziemi, którą PZD administruje. Faktycznie PZD jest zwolnione z podatku rolnego czy od nieruchomości, ale zwolnienie takie posiadają rzeczywiście działkowcy, którzy tworzą Związek. Przypomnieć wypada, że struktury w ramach PZD są wyłaniane na walnych zebraniach właśnie z członków PZD, użytkowników działek. Na zebraniach tych podejmowane są również uchwały o opłatach, w tym na inwestycje oraz remonty w ogrodzie. Gminy otrzymują w ten sposób zagospodarowane tereny bez jakiegokolwiek wkładu finansowego. W samym mieście Wrocławiu, 37 653 członków PZD utrzymuje tereny o powierzchni 1431 ha. Ogrody są zlokalizowane zarówno w atrakcyjnych częściach miasta, jaki w rejonach nie cieszących się specjalnym zainteresowaniem inwestorów, na obrzeżach miasta.
Przyglądając się założeniom do projektu ustawy przygotowanym przez zespół Pana Posła Stanisława Huskowskiego trudno doszukać się mechanizmów, które chroniłyby bezpośrednio działkowców. Czasowe umowy dzierżawy przewidziane w założeniach umożliwiają ich wcześniejsze wypowiedzenie w każdej dogodnej dla właściciela chwili. Czas na jaki zostanie oddany teren w dzierżawę ogrodową będzie bezpośrednio uzależniony od przeznaczenia gruntu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Na terenie miasta Wrocławia tylko jeden ogród – Rodzinny Ogród Działkowy „Frezja” położony w Kłokoczycach o powierzchni 8,83 ha jest przeznaczony na ten cel w planie zagospodarowania. Jest to zaledwie 209 działek ogrodowych użytkowanych przez działkowców, którzy otrzymają od PO prezent w postaci umowy dzierżawy na okres 25 lat. Natomiast pozostałe 159 rodzinnych ogrodów działkowych jest przewidziane w planach zagospodarowania na inne, komercyjne cele, w tym na deweloperskie budownictwo mieszkaniowe. Oznacza to de facto tymczasowość obecnych ogrodów a co za tym idzie tymczasowość nakładów poniesionych przez najważniejszych zainteresowanych – samych działkowców. Warto wskazać, że projekt PO w ogóle nie odnosi się do odrębnej własności działkowca urządzeń i nasadzeń znajdujących się na użytkowanych działkach. To co obecnie gwarantowane jest art. 15 ust. 2 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, co zostało zapisane również w obywatelskim projekcie ustawy i nie zostało zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny. Przepis umożliwiający uzyskanie odszkodowania w przypadku likwidacji oraz zapewniający bezpieczeństwo prawne poczynionych na działce nakładów pozostaje zupełnie niezauważony przez posłów PO. Co więcej działkowcy będą zmuszeni pokryć koszty porządkowania terenu ogrodu po jego likwidacji. A sama likwidacja będzie właściwie uzależniona od właściciela, który po zapewnieniu terenu na odtworzenie ogrodu w innej części miasta będzie mógł dysponować gruntem. Z naszej, wrocławskiej perspektywy wiemy, że proponowane tereny na odtworzenie ogrodu są dość odległe od likwidowanego. Znajdują się de facto na rogatkach miasta, w odległości nawet 10-15 km od likwidowanego ogrodu np. za likwidację ogrodów pod Wały kozanowskie zaproponowany został teren na Księżu Wielkim). Sytuacja taka doprowadzi z czasem do naturalnego zaniku ruchu ogrodnictwa działkowego w Polsce. Wskazać należy, że zgodnie z przeprowadzoną w 2011 roku ankietą, w mieście Wrocławiu aż 18 129 działkowców, to emeryci i renciści, którzy nie tylko nie mają środków ale również sił i zdrowia na dojazd w odległą, często wymagającą zmiany środka komunikacji, część miasta.
Za brakiem ochrony i decyzyjności działkowców, którzy stanowią dany ogród działkowy, przemawia również planowane podporządkowanie podmiotów zarządzających ogrodem właścicielowi terenu. Pełna samodzielność ogrodu wg PO to fikcja, zapisy założeń ewidentnie zmierzają bowiem do ograniczenia a nawet pozbawienia działkowców wpływu na decyzje dotyczące spraw ich ogrodu, włącznie z prawem do blokowania inwestycji ogrodowych. To właściciel gruntów (w znakomitej większości gmina) ma posiadać prawo ingerencji w bieżące funkcjonowanie ogrodów. W rezultacie doprowadzić to może do całkowitego odebrania działkowcom prawa do zarządzania ogrodem. W przypadku Gminy Wrocław odzyska ona pełne, w zasadzie nieskrępowane prawo do administrowania terenami ogrodów o łącznej powierzchni 1431 ha. Przypomnimy tylko, że projekt obywatelski ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych zakłada powstanie stowarzyszeń, które będą w pełni zarządzały ogrodem przez samych działkowców.
Ostatnim już aspektem, przemawiającym za brakiem zainteresowania losem najsłabszych w tej politycznej rozgrywce – czyli działkowców, są przewidywane przez posłów PO opłaty za korzystanie z terenu ustalane według rynkowej wartości gruntu. Opłata ja, sugerowane jedynie 0,2 % wartości rynkowej gruntu, to niejednokrotnie, zwłaszcza w centrach tak dużych miast jak Wrocław, kwota tysięcy złotych rocznie. Ponadto działkowcy będą musieli opłacać podatek od nieruchomości z tytułu użytkowanych części wspólnych ogrodu oraz podatek od nieruchomości za posiadaną altanę. Co ważne środki te nie będą w żaden sposób przeznaczone na funkcjonowanie, zarządzanie czy inwestowanie w ogrodzie a zasilą budżet gminy.
Nic dziwnego, że propozycje posłów PO budzą niepokój działkowców. Czyżby posłom PO zależało wyłącznie na interesie władz gmin i wspieraniu deweloperów? Trudno dopatrzyć się zatem w proponowanych założeniach, tego co podkreśla poseł Stanisław Huskowski w swoim wywiadzie – czyli uwzględnienia interesu wszystkich grup społecznych, a zwłaszcza rodzin działkowców.
 
 
 
Członkowie Prezydium
OZ PZD we Wrocławiu
 
  
Otrzymują:
  1. Pani Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu RP
  1. Pan Donald Tusk
Premier Rządu RP
  1. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego
Platformy Obywatelskiej
Pan Rafał Grupiński
  1. Posłowie na Sejm RP z Platformy Obywatelskiej okręgu wrocławskiego:
a)       Pani Ewa Wolak
b)       Pan Stanisław Huskowski
c)       Pan Jarosław Charłampowicz
d)       Pan Michał Jaros
e)       Pan Maciej Zieliński
f)        Pan Sławomir Piechota
g)       Pan Bogdan Zdrojewski
h)       Pan Roman Kaczor
i)         Pan Marek Łapiński
  1. Gazeta Wyborcza Oddział Wrocław
Pl. Solny 2/3 50-060 Wrocław
Redaktor Wojciech Szymański
 

Warto odwiedzić


 

Logowanie