Jerzy Karpiński
Działkowiec z ROD „Radość”
we Wrocławiu
 
 
 
 
Członkowie Nadzwyczajnej Podkomisji Sejmowej
 
WARSZAWA
 
 
Szanowni Państwo.
Panie i Panowie.
 
 
            Tak, jak wielu obywatelom naszego Państwa, tak również i mnie w ostatnich latach doskwierała i coraz bardziej doskwiera bezustanna batalia niektórych osobistości i ugrupowań ukierunkowana na ograniczenie praw polskich działkowców, na zabranie im tego wszystkiego co w swoim czasie było odruchem opiekuńczej roli Państwa wobec najuboższych warstw społeczeństwa. Kulminacja tych przykrych oddziaływań doszła do zenitu tuż przed pamiętnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 lipca 2012 r. i trwa do dzisiaj. Nie jest teraz czas i miejsce na to, aby rozkładać na czynniki pierwsze wszystkie wydarzenia i okoliczności z tym związane. Dla mnie najważniejsze obecnie jest to, że ostatnio miały miejsce fakty budzące w działkowcach wiarę i nadzieję w to, że ta zaciekła batalia wkrótce dobiegnie końca i że działkowcy będą mogli dalej spokojnie cieszyć się swoimi działkami oraz zrzeszać się tak jak zechcą, a Polski Związek Działkowców nadal będzie gwarantował im spokój i bezpieczeństwo.  Te wiarę i nadzieję wywołuje we mnie m.in. fakt, że Sejm RP przyjął do procesu legislacyjnego nasz obywatelski projekt ustawy o ogrodach działkowych, że projekt ten ma szerokie społeczne poparcie i że trafił on do rąk Państwa Podkomisji, stając się również zgodnie z Państwa decyzją, wiodącym projektem w dalszej Waszej pracy.
          
Panie i Panowie.
    
           Pamiętajcie o tym, że działkowcy to w większości renciści i emeryci, że są to ludzie wielorako doświadczeni przez historię dziejów naszego Państwa i przez Ich własne życie, ludzie szukający ciszy i spokoju w czasie jesieni życia. Są to ludzie, którym obecnie należy się prawo do zachowania godności i szacunku, co nie może być zastępowane ciągłym poniżaniem i zaburzaniem spokoju. Ci ludzie swoją postawą w ostatnich miesiącach wyraźnie dali wszystkim do zrozumienia, że nie akceptują rozwiązań proponowanych przez pana Stanisława Huskowskiego oraz wspierającą go grupę posłów PO. Nie akceptują też propozycji ustawowych posłów Solidarnej Polski. Dla tych ludzi jedyną szansą na realizację Ich marzeń jest wspomniany obywatelski projekt ustawy o ogrodach działkowych, a w tym także stworzenie warunków do dalszego funkcjonowania Polskiego Związku Działkowców. Jestem jednym z tej wielkiej rzeszy obywateli naszego Państwa. Od wielu lat razem z Nimi wszem i wobec staram się wyrazić stan moich poglądów i marzeń, utożsamiam się z wszystkimi petycjami, apelami i protestami kierowanymi do wszelkich autorytetów w Polsce. Teraz zwracam się do całej Waszej Podkomisji, w Ich i we własnym imieniu, o wzięcie tego wszystkiego pod uwagę. Uszanujcie nasze prawo do właściwego i godnego traktowania nas, a zwłaszcza nasze prawo do świętego spokoju. Sprawcie, żeby już nigdy więcej nikt nie wyciągał złowieszczej i zaborczej ręki po nasze mienie i po naszą ziemię!
 
Panie i Panowie.
 
           Z wielkim uznaniem i szacunkiem odnoszę się do tego, że Sejm RP dał Wam do wykonania zadanie o epokowym i niewątpliwie historycznym znaczeniu. Gratuluję wszystkim Państwu otrzymania tej niezwykłej misji do spełnienia. Wierzę, że spełnicie się w tej roli w sposób budzący szacunek i uznanie w oczach wszystkich polskich działkowców. Dlatego też apeluję do Państwa o rozważne potraktowanie w procesie legislacyjnym wspomnianego obywatelskiego projektu ustawy o ogrodach działkowych, o rzeczową i partnerską konsultację jego założeń z przedstawicielami Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej oraz Polskiego Związku Działkowców. Proszę też o to żeby każdy z partnerów tego procesu legislacyjnego z czystym sumieniem mógł kiedyś powiedzieć, że we wszystkich ostatecznych postanowieniach my działkowcy mieliśmy swój znaczący udział, że w tej sprawie nie byliśmy pomijani, że myślano o nas i z nami, że wszyscy działaliśmy w słusznej sprawie.
 
                                                    Z poważaniem:
 
                                                                                              Jerzy Karpiński
                                                                                              - działkowiec z Wrocławia
                         
                      
 Wrocław, 21.06.2013r.
 
 
P.s. Do mojego apelu załączam teksty dwóch moich wierszy, które napisałem w ostatnich miesiącach. Korespondują one z treścią słów tego apelu. - Jerzy Karpiński.
 
 
 
Otrzymują Posłanki i Posłowie – Członkowie Nadzwyczajnej Podkomisji Sejmowej jn.:
 
  • Pan Bartosz Kownacki (PiS);
  • Pan Dariusz Cezar Dziadzio (RP);
  • Pan Andrzej Kania (PO);
  • Pan Marek Łapiński (PO);
  • Pani Katarzyna Matusik - Lipiec (PO);
  • Pani Halina Rozpondek (PO);
  • Pan Grzegorz Schreiber (PiS);
  • Pani Krystyna Skibińska (PO);
  • Pan Tomasz Smolarz (PO);
  • Pan Stefan Strzałkowski (PiS);
  • Pan Zbyszek Zborowski (SLD);
  • Pan Piotr Zgorzelski (PSL);
  • Pan Wojciech Zubowski (PiS);
  • Pan Jarosław Żaczek (SP);
  • Pan Adam Żyliński (PO);
 
- oraz KR PZD w Warszawie;
 
 
 
Jerzy Karpiński
NASZA RZECZYWISTOŚĆ
                                                                            Działkowcom…
 
 
Przez ogrody, działki, aleje, ulice
idą wolno dwie dziwne istoty:
Opiekuńcza Rola Państwa i Prywata.
Każda z nich jest w całkiem innym stanie
i nie w głowach im zwykłe głupoty.
 
Pierwsza jest osłabiona i omdlała.
Drugą dobry humor rozpiera.
Każda po swojemu przeżywa to,
że już od stuleci Polska nierządem stoi
i że ten stan, jak dotąd,
żadnego prawa się nie boi,
że wszystko ubogim zabiera!
 
Idą do Sejmu żeby spotkać Rejtana
i z nim piersi w proteście obnażyć.
Pierwsza dlatego, że umiera.
Druga, bo przy tym nowa korzyść
może jej się zdarzyć.
 
Za nimi kroczą Wiara i Nadzieja.
Starają się tę pierwszą pobudzić,
zachęcić do dalszego istnienia!
Wierzą, że warto się trudzić
żeby Naród nie zaznał upodlenia!
 
Idę z nimi, we wszystkim je wspieram
żeby w słusznej sprawie plony zbierać!
Nie zamierzam cofać się do tyłu
lub koszulę w proteście rozdzierać!
 
Muszę spełnić się w dziejowej roli,
bo przegrana zbyt mocno zaboli!
 
 
 
 
 
 
 
 
                      
 
Jerzy Karpiński
LIST DO PREMIERA
 
Szanowny Panie! Nasz Premierze!
Piszę do Pana zniesmaczony.
I dodam przy tym całkiem szczerze,
że jestem wściekły i wzburzony!
 
Mój Związek ma być rozwiązany
niczym przestępcza jakaś nacja!
Tak chce PO i pan Huskowski!
Tak ma wyglądać demokracja?
 
Moją krwawicę, moje mienie,
to co przez lata uprawiałem,
ktoś chce mi zabrać! Ma sumienie
zniszczyć to wszystko co zdziałałem?
 
Przewrotność całej sytuacji
wreszcie otwiera ludziom oczy.
Nikt z nas nie może dziś mieć racji,
bo nikt bogaczom nie podskoczy!
 
Liczą się ziemia i pieniądze,
a Naród niech za wszystko płaci!
Ważne są tylko czyjeś żądze!
Elita zyska! Naród straci!
 
Panie Premierze! Niech Pan działa!
Niech Pan powstrzyma złe zamiary!
Jeszcze nam krzywda się nie stała,
nie musi nabrać kształtów kary!
 
Nie musi krzywdzić biednych ludzi!
Niech więc się stanie cud wspaniały
i niech rozsadek w posłach wzbudzi!
Będzie ich wielbić Naród cały!
 
I żaden poseł myśli tej nie kupi,
że jak przed szkodą tak po szkodzie głupi!
 
 
                                                            
                                                                  

Warto odwiedzić


 

Logowanie